sylwiaaaa

Czytam kryminały, książki psychologiczne, biografie. Czasami wracam do lektur z dzieciństwa. 

"Na tym świecie są dwa typy kobiet, Beattie. Te, które same o sobie decydują, i te, które czekają, aż ktoś za nie podejmie decyzję. Postaraj się należeć do tej pierwszej grupy..."
Wzgórze Dzikich Kwiatów - Kimberley Freeman

Wzgórze Dzikich Kwiatów

Na zachód od Alice Springs - Robyn Davidson
"Nadszedł czas. Ustaliłam datę wymarszu. Zamówiłam u Sallaya tradycyjne afgańskie siodło juczne. Kupowałam żywność i sprzęt. Załatwiłam transport wielbłądów z powrotem do Alice Springs. Od rodziny dostałam wiadomość, że przyjadą się pożegnać. Ludzie dawali mi prezenty na drogę i wszyscy, wszyscy wydawali się przeżywać narastające podniecenie. Jakbyśmy nagle uwierzyli, że naprawdę to robię, po dwóch latach zabawy w udawanie, albo jakbyśmy wspólnie śnili i zbudziwszy się dokonali odkrycia, że sen stał się rzeczywistością. W pewnym sensie przygotowania były najważniejszą częścią całego przedsięwzięcia. Od dnia kiedy przyszła mi do głowy myśl: 'Pójdę z wielbłądami na pustynię", do dnia, kiedy zakończyłam ostatnie przygotowania, stworzyłam coś nieuchwytnego i magicznego, co się trochę udzieliło innym ludziom; prawdopodobnie już nigdy nie znajdę okazji, żeby dokonać rzeczy równie trudnej i satysfakcjonującej. "
Syn - Jo Nesbø

Zdecydowanie najlepsza powieść Nesbo.

Kot Bob i ja. Jak kocur i człowiek znaleźli szczęście na ulicy - James   Bowen, Andrzej Wajs
"W samo Boże Narodzenie Bob raczej się bawił papierem ozdobnym niż prezentami. Podgryzał go i tarzał się z nim po dywanie. A ja mu w tym nie przeszkadzałem. Całe popołudnie spędziłem przed telewizorem i grając na konsoli. Potem wpadła Belle. To były prawdziwe rodzinne święta. "
Kot Bob i ja. Jak kocur i człowiek znaleźli szczęście na ulicy - James   Bowen, Andrzej Wajs
"Często sobie myślałem, że jesteśmy bratnimi duszami, liżącymi wspólne rany po bolesnej przeszłości. Ofiarowałem mu swoje towarzystwo, jedzenie i ciepłe miejsce, gdzie mógł złożyć głowę do snu, on zaś dał mi w zamian nadzieję i sens życia, w które wprowadził lojalność, miłość i poczucie humoru. Oraz odpowiedzialność, której przedtem nie znałem. Postawił przede mną nowe cele i pomógł spojrzeć na świat innymi oczami. "
Kot Bob i ja. Jak kocur i człowiek znaleźli szczęście na ulicy - James   Bowen, Andrzej Wajs
"– Musi mi pan obiecać, że nie rozpakuje tego aż do świąt. Położy pan to wszystko pod choinką. Okej? Nie miałem serca powiedzieć jej, że nie stać mnie na drzewko, nie wspominając o ozdobach świątecznych. Jedyne, na co mogłem sobie pozwolić, to sztuczna choineczka na USB podłączana do starego rozklekotanego xboksa ze sklepu dla ubogich. Ale po kilku dniach podjąłem męską decyzję. Co racja, to racja. Choć raz będzie na Gwiazdkę prawdziwa choinka. Miałem co świętować. Miałem Boba. "
Życie w micie czyli jak nie trafić do raju na niby i odnaleźć harmonię ze światem - Wojciech Eichelberger, Beata Pawłowicz
"Okresy samotności są bardzo istotnym składnikiem wszystkich treningów duchowych. Tylko w samotności możemy się spotkać ze sobą, usłyszeć własne myśli, poznać prawdziwe uczucia i najgłębsze pragnienia. W pędzie i zamieszaniu, w jakich żyjemy na co dzień, to trudne. Zbyt łatwo o ucieczkę przed sobą w codzienną bieżączkę. "
Życie w micie czyli jak nie trafić do raju na niby i odnaleźć harmonię ze światem - Wojciech Eichelberger, Beata Pawłowicz
""Hasło „Mogę być, kim chcę” otwiera odwieczną dyskusję o wolnej woli. Na ile nasz los jest zdeterminowany niewyobrażalnie ogromną liczbą czynników, z których tylko niewielkiej części zdajemy sobie sprawę? Czy nasze decyzje, które określamy jako akty wolnej woli, naprawdę nimi są? Może są wyborami całkowicie zdeterminowanymi, a my tylko ulegamy złudzeniu, że dokonaliśmy wolnego wyboru". "
I jak tu nie biegać! - Beata Sadowska
"W książce "Życie w micie, czyli jak nie trafić do raju na niby i znaleźć harmonię ze światem" Wojciech Eichelberger i Beata Pawłowicz piszą: "prawdziwa pasja jest jak cudowna kochanka, kochanek - wybrana sercem, a nie z rozsądku czy wyrachowania". Nie po to, aby mieć o czym rozmawiać z szefem albo pochwalić się kolegom podczas przerwy na lunch. Nie po to, żeby urosnąć w cudzych oczach i nie po to, żeby naśladować to, co akurat jest trendy. Nie po to, żeby powiedzieć coachowi, że ją mamy, i nie po to, żeby on nas pochwalił, że taka motywacja pomoże osiągnąć kolejny szczebel zawodowej kariery. Pasja powinna być dla nas, nie dla innych. Prywatna. Własna. Miałam wrażenie, żee ci którzy wtedy biegali w Parku Skaryszewskim, mieli prawdziwą pasję. I przyjemność z jej posiadania. Biegali w tę okropną pogodę, bo mieli na to ochotę. Nie po to, żeby następnego dnia obwieścić w biurze w pracy, jacy są dzielni. Po to, żeby dobrze się poczuć. Tylko tyle. Aż tyle. "
"Przemoc jest jak Coca-Cola i Biblia. Należy do klasyki."

"Człowiek nietoperz". Jo Nesbø

O psach, kotach i aniołach - Jan Strzałka
"Psi uśmiech to specjalna kategoria kynologiczna."